O Lęku (przed miłością...)






strona główna
galeria Centrum
Lilianna Skowron-Kuś
Basia Mieloch
Grześ Zielonko
Arek Lisiecki
pytania do terapeuty
Opinie
NOWE warsztaty
reiki
TANTRA
astrologia
INSPIRUJĄCE TEKSTY
HAWAJSKI MASAŻ LOMI LOMI
Masaż PeLoHa
cennik
o mnie
wiersze
linki
Kontakt

O Lęku (przed miłością...)

 

http://www.youtube.com/watch?v=uPHmsEoLsL0

 

LĘK (przed Miłością...) spotkał wreszcie na swojej drodze "przypadkiem" MIŁOŚĆ.

Miłość widząc i czując jak Lęk się trzęsie na sam jej widok i bliskość z nią (stał daleko od niej, bał się zbliżyć),

zapytała :

- Dlaczego tak bardzo się mnie boisz i się trzęsiesz?

Lęk odpowiedział:

- Bo boję się, że zrobisz mi krzywdę, że mnie zranisz, że mnie odrzucisz albo pochłoniesz....

 

Miłość wzięła głęboki wdech i spokojnie, łagodnie powiedziała:

- Drogi Lęku, gdybym NAPRAWDĘ miała Tobie zrobić krzywdę, zranić Cię, odrzucić- to nie byłabym Miłością.

Ja nie mogę Ciebie zranić, odrzucić i skrzywdzić- możesz to zrobić tylko Ty SAM swoimi przekonaniami, nastawieniami do mnie.

Ja tego nie robię.

-Ja rozpuszczam Twój mrok, jeśli mi go oddasz. Ja wypełniam Cię ciepłem, jeśli mi pozwolisz rozświetlić Twoją przestrzeń moim światłem. Ja rozluźniam, uwalniam, rozpuszczam a przez to uzdrawiam i bogacę. DAJĘ hojnie- jeśli jesteś na mnie OTWARTY.

Jeśli chcesz przyjąć mnie do swojego życia, zmieniam je na coraz piękniejsze, jaśniejsze.

-Nie mogę również pochłonąć Cię.

Ja jestem wolnością! Szanuję Twoją wolność i niezależność, Twoją przestrzeń,.... ale czy Ty SAM ją wystarczająco szanujesz?

Twoje myśli na mój temat- realizują się  w Twoim życiu. To Ty wybierasz. Prawdę czy fałsz o mnie.

 

Lęk trochę zmieszał się pod wpływem wypowiedzi Miłości, było mu przykro, że myślał o niej nieładnie, i powiedział:

- Hmmmm, mówisz całkiem do rzeczy. Układa mi się to. Ale- jak mam DOŚWIADCZYĆ Twojej prawdy?

Jak mam POCZUĆ Ciebie w pełni i całym sobą WYRAZIĆ z taką łatwością i swobodą jak Ty???

Kiedy jeszcze jest we mnie opór i blokady przed tym?

 

Miłość odpowiedziała:

- Po prostu chodź do mnie, przytul się i poddaj kompletnie. Chciej przyjąć mnie do siebie.

A tak się stanie. Zapewniam Cię! Moja łagodność i spokój Tobie pomoże.

 

Po długich próbach, zwątpieniach, namysłach, oporach i buntach swoich-

Lęk wreszcie bez-myślnie -zrobił tak jak mówiła Miłość i zbliżył się do niej. Coraz bliżej i bliżej...

I...................... zniknął.......

Rozpuścił się. Nikt o nim już nie usłyszał jako o Lęku (przed Miłością...).

Przestał istnieć jako coś odrębnego od Miłości, od Jedności :-) .

Poczuł w sobie ogromną siłę, lekkość, swobodę, łatwość i taaaką błogość...

I rozjaśniał światłem zrozumienia i stał się częścią Miłości.



 

 

Lilianna Skowron-Kuś

Wrocław Boże Narodzenie 2010

 

 



© FUTURE CMS